wtorek, 13 lipca 2010

Jak poderwałam chłopaka moja historia część 5

Z drugiej strony jeśli masz wspaniały wygląd a osobowość cegłówki to wciąż możesz liczyć na wielkie zainteresowanie ze strony płci przeciwnej. Taka jest prawda czy się to komuś podoba czy nie. Jeśli jakaś dziewczyna tego nie akceptuje, to ma problem. Ja zdałam sobie z tego sprawę, kiedy chłopak mojej koleżanko zostawił ją po 3 letnim związku.

Pamiętam to doskonale. Była jedną z najładniejszych dziewczyn w naszej szkole. Chłopacy szaleli z nią a i ona lubiła ich zainteresowanie. W końcu związała się z jednym chłopakiem. Byli ze sobą prawie trzy lata. Wydawali się szczęśliwi aż którego razu jej chłopak po prostu powiedział, ze ma kogoś innego i to koniec.

Wyobrażasz sobie taką sytuację? Dziewczyna, która ma wygląd zostaje rzucona dla inne dziewczyny, która wcale nie była taka ładna. Powiem więcej według mnie i kilku moich kolegów ta nowa dziewczyna była nawet brzydsza od starej.

Nie mogłam w to uwierzyć. Jak to możliwe, żeby jedna z najładniejszych dziewczyn w naszej szkole, za która szaleje aż tylko facetów została rzucona w taki sposób. Myślałam, że ten chłopak ma coś nie po kolei w głowie albo nie wiem co. To była taka absurdalna sytuacja, że nie mogłem tego zrozumieć.

Te wydarzenie zapadło mi głęboko w pamięć. Pomyślałam wtedy, że to doskonała lekcja, która pokazuje, że sam wygląd to nie wszystko. Szczególnie też nie można opierać swojej atrakcyjności dla faceta na wyglądzie, bo zawsze znajdzie się ktoś inny.

Wyciągnęłam z tego naukę i powoli zaczęłam rozumieć, że związkami damsko-męskimi rządzą różne prawa i nie zawsze są one do końca logiczne tak samo jak z uwodzeniem mężczyzn. To że mężczyzna chce zdobyć kobietę albo to, że ja adoruje wcale ni oznacza, że jej nie zostawi dla kogoś innego.

czwartek, 8 lipca 2010

Jak poderwałam chłopaka moja historia część 4


Problem był tylko jeden. O ile czułam się w miarę atrakcyjną dziewczyna i nawet miałam kilku adoratorów (którzy nie byli poważni więc sobie ich odpuściłam), to nie miała zielonego pojęcia co zrobić, aby w jakiś sposób zainteresować sobą mężczyznę. Nie chciałam tego robić tak jak robią inne dziewczyny.

Nie chciałam przyciągać tylko jego uwagi swoim wyglądem, ciałem i działać swoim seksapilem. Tak w pewnym wieku zdałam sobie sprawę, ze swoją urodą mogę wpływać na mężczyzn. Powiem szczerze, że przydarzyło mi się kilka razy to wykorzystać i podobało mi się, ze ktoś w sklepie da mi zniżkę, bo się uśmiechnę, albo dostanę coś za darmo jak dobrze zagadam do faceta.

Wiedziałem jednak, ze to tak do końca nie było dobre i nie było moralne. Nie chciałam też przycinać nie właściwych chłopaków a co najważniejsze nie chciałam za nic w świecie przyciągnąć do siebie faceta, który jest tylko zainteresowany moim wyglądem zewnętrznym a nie tym kim jestem w środku.

Nie jestem naiwna i nie mówię, że facet ma mnie tylko kochać za osobowości. Doskonale zdaję sobie sprawę, ze dla chłopaków ważny jest wygląd fizyczny i bardzo ale to bardzo wiele zelży od twojego wyglądu jeśli jesteś dziewczyną.

W końcu możesz mieć najwspanialszą i najciekawszą osobowość ale jeśli nie będziesz mieć chociaż średniego wyglądu jako kobieta to nie możesz liczyć na wielkie zainteresowanie ze strony mężczyzn. Niestety jednak uroda to nie wszystko jeśli się nie wie jak poderwać chłopaka, o którym zawsze marzyłam.


wtorek, 6 lipca 2010

We dwoje na zawsze? część 2


http://www.tapety.24on.pl/wallpapers/data/media/8/facet_i31.jpgOczywiście te wszystkie związki licealne nie przetrzymały próby czasu. Wiele moich koleżanek co rusz się zawodziło na kolejnych chłopakach, którzy albo je oszukiwali albo zdradzali albo po prostu im nie zależało.

Pamiętam jak z czasem kiedy już nasłuchałam się tylu tych historii skrzywdzonych koleżanek ogarnęła mnie złość do mężczyzn. Nie mogłam ścierpieć tego, ze potrafią być tacy okrutni bezmyślni i bez serca. Jednocześnie w głębi serca wiedziałam, że to nie może być tak, ze wszyscy chłopacy są nie w porządku. Miałam kilku przyjaciół chłopaków i świetnie się z nimi czułam. Znałam ich i wiedziałam, że nie zachowują się tak jak inni chłopcy. Wiedziałam, że jest nadzieja.

To od razu podniosło mnie na duchu. Skoro byłam pewna, że są gdzieś tam fajni chłopcy to trzeba ich tylko znaleźć a potem to może jakoś będzie. I rzeczywiście wkrótce zaczęłam chodzić na kółko teatralne i bardzo szybko poznałam kilku fajnych chłopaków.

Wielu z nich oczywiście było zajętych, bo normalne jest, ze jeśli facet jest fajny, to w mig znajdzie sobie jakaś dziewczynę – ale wielu też było wolnych i gotowych do wzięcia;)

Tylko o ile w teorii takie założenie brzmi bardzo logicznie i prosto to w praktyce nie jest to takie łatwe. Niezmiernie trudno jest znaleźć faceta, który byłby od pierwszego wrażenia od pierwszych chwil łatwy do rozpoznania i poznania jako ten jedyny. No ale cóż nic co wartościowego w życiu nie jest za darmo i nic co daje prawdziwą satysfakcje w związku nie jest łatwo dostać.


Dalszą część mojej historii znajdziesz tutaj:
część 1:
http://taka.niespodzianka.info.pl/05/we-dwoje/

część 2:
http://word.katalogglobes.orge.pl/?p=15117

poniedziałek, 5 lipca 2010

Jak poderwac chlopaka i czy warto?

Niestety tacy już są chłopcy w tym wieku. Nie wiele mają od sufitem i trzeba jeszcze sporo czasu zanim zaczną poważnie myśleć o czymkolwiek a na pewno już o związku i kobietach. Z resztą szybko zauważyłam, że też dziewczyny w moim wieku nie są za bardzo poważne.bardzo szybko więc odechciało mi się jak poderwać chłopaka.

Miałam wiele koleżanek, które nagazowały się w jakieś dziwne związki z starszymi od siebie mężczyznami (niektórzy mieli nawet po 30 lat). Dla mnie oczywiste było, że z  takiego związku nie może być nic dobrego. Jak 30 latek może interesować się 17 latkom w inny sposób niż tylko przez pryzmat jej naiwnej  młodości i seksualności. Oczywiście cała historia skończyła się tym, że dziewczyna została wykorzystana i zostawiona. Złamał jej serce ale na szczęście z czas zagoił rany i dziewczyna wyszła na ludzi.

Inne dziewczyny z kolei zakochiwały się w chłopakach, którzy mieli opinię „podrywaczy”. Nie zrozum mnie źle. Sama byłam zafascynowana jednym takim chłopakiem. Był bardzo przystojny i taki zabawy. nie jednokrotnie podczas lekcji nie mogłam oderwać od niego wzorku. Zawsze był dusza towarzystwa i znał dużo ludzi. Bardzo mi to imponowało, bo sama należę do osób nieśmiałych, które raczej trzymają się z stała paczką przyjaciół. Trudno mi przychodzi poznawanie nowych ludzi a on robił to dosłownie można powiedzieć instynktownie.

Gdyby Ci się chciało jeszcze coś poczytać, to  rzuć okiem na

http://steria.com.pl/szukam-chlopaka/

http://www.inbetween.orge.pl/?p=22392