Problem był tylko jeden. O ile czułam się w miarę atrakcyjną dziewczyna i nawet miałam kilku adoratorów (którzy nie byli poważni więc sobie ich odpuściłam), to nie miała zielonego pojęcia co zrobić, aby w jakiś sposób zainteresować sobą mężczyznę. Nie chciałam tego robić tak jak robią inne dziewczyny.
Nie chciałam przyciągać tylko jego uwagi swoim wyglądem, ciałem i działać swoim seksapilem. Tak w pewnym wieku zdałam sobie sprawę, ze swoją urodą mogę wpływać na mężczyzn. Powiem szczerze, że przydarzyło mi się kilka razy to wykorzystać i podobało mi się, ze ktoś w sklepie da mi zniżkę, bo się uśmiechnę, albo dostanę coś za darmo jak dobrze zagadam do faceta.
Wiedziałem jednak, ze to tak do końca nie było dobre i nie było moralne. Nie chciałam też przycinać nie właściwych chłopaków a co najważniejsze nie chciałam za nic w świecie przyciągnąć do siebie faceta, który jest tylko zainteresowany moim wyglądem zewnętrznym a nie tym kim jestem w środku.
Nie jestem naiwna i nie mówię, że facet ma mnie tylko kochać za osobowości. Doskonale zdaję sobie sprawę, ze dla chłopaków ważny jest wygląd fizyczny i bardzo ale to bardzo wiele zelży od twojego wyglądu jeśli jesteś dziewczyną.
W końcu możesz mieć najwspanialszą i najciekawszą osobowość ale jeśli nie będziesz mieć chociaż średniego wyglądu jako kobieta to nie możesz liczyć na wielkie zainteresowanie ze strony mężczyzn. Niestety jednak uroda to nie wszystko jeśli się nie wie jak poderwać chłopaka, o którym zawsze marzyłam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz